niedziela, 31 marca 2013

2


Obudzilam sie rano nic nie pamietajac. Justin lezal kolo mnie w samych bokserkach
-Justin, Justin... Justin, obudz sie!
-hmmmmmmmm?
-Justin wstawaj!
-juz, juz... Ale nie krzycz. Co sie stalo?
-To ja sie pytam co sie stalo? Nic z wczoraj nie pamietam.
-nic?
-nic... justin powiedz mi co sie stalo.
#Justin
-Carly, ty wczoraj chcialas zebym Ci dal...
-dal mi co?
-Carly, ty... My, bralismy.
-jak to? – glos jej sie zalamal, w jej oczach stanely lzy, wiem jak bardzo jest przeciwna narkotykom.
-zapytalas mnie czy mam i...
-juz nic nie mow – powiedziala szeptem, wtulila sie we mnie. Domyslalem sie ze zalowala tego ze cpala, a na dodatek ze robila to ze mna... Bylo mi wstyd ze do tego dopuscilem.

#Carly
-Justin, obiecaj ze juz nigdy wiecej...
-obiecuje. Chodz, musimy zjesc sniadanie. –po porannej toalecie razem zeszlismy na dol na sniadanie. Po zjedzeniu nalesnikow, postanowilismy sie przejsc. Cieszymy sie ostatnimi dniami w Californi. Za 2 dni musimy z tad wyjezdzac. W glowie ciagle chodzi mi mysl o tym co wczoraj sie stalo. Jak ja moglam cpac? Jak moglam pozwolic zeby Jus to znowu zrobil? Nigdy sobie tego nei wybacze...

__________________________________________________
Krotki, wiem. 
Wesolych Swiat, duzo Bieberowych prezentow ! 
Do nastepnego <333

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz